emocje, maluchy, nastolatki, przedszkolaki, rozwój

Jakich emocji własnych dzieci rodzice boją się najbardziej?

Jak radzić sobie z trudnymi emocjami dzieci? – to pytanie pada niemalże na każdych warsztatach dla rodziców jakie prowadzę. Zauważyłam, że bez względu na to, w jakim wieku mamy dzieci, to temat radzenia sobie z ich emocjami wciąż budzi postrach wśród rodziców. Mimo wielu godzin odbytych spotkań z rodzicami, zawsze mam poczucie, że czują oni pewnego rodzaju niedosyt informacji w tym zakresie i niepewność, co do tego, czy poradzą sobie z tym zadaniem ‚w realu’.

Dlaczego tak bardzo boimy się konfrontacji z emocjami naszych dzieci?
Zastanawiam się, czy to nie jest tak, że trochę sami sobie to zdanie utrudniamy, boimy się zderzenia z pewnymi sytuacjami, więc oznaczamy je łatką „trudne”, ale trudne dla kogo? Dla nas, czy dla naszych dzieci? I co to w ogóle znaczy „trudne emocje”? To pytanie stawiam zawsze rodzicom, w jednym z pierwszych ćwiczeń na warsztatach, dotyczących radzenia sobie z emocjami dzieci. Odpowiedzi w poszczególnych grupach zazwyczaj wyglądają podobnie, według rodziców trudne emocje to zazwyczaj te, które są złe, nieprzyjemne, niewygodne, niewłaściwe, niepotrzebne – ale czy rzeczywiście tak jest?

Nie ma złych, niewłaściwych czy niepotrzebnych emocji, każda z emocji jakich doświadczamy pełni w naszym życiu ważną funkcję. Strach powoduje, że zaczynamy być ostrożni, smutek zmusza nas do zastanowienia się nad wieloma sprawami, wyrzuty sumienia uświadamiają nam, jaki mamy system wartości, złość pomaga w budowaniu granic i określeniu, co wolno innym, a czego nie, zazdrość pozwala nam odkrywać nasze marzenia. Zatem najlepszą receptą na radzenie sobie z emocjami, uznawanymi przez rodziców za trudne jest zrozumienie, że są one w życiu potrzebne i zaakceptowanie ich.

Warto jednak zaznaczyć, że jest jeszcze kilka rzeczy, które prócz akceptacji emocji naszych dzieci moglibyśmy jeszcze dla nich zrobić, by pomóc im w sytuacji którą obecnie przeżywają.

Być przy nim

Bardzo ważna jest nasza obecność, samo to, że będziemy towarzyszyć dziecku w trudnej chwili, pozwoli mu „dojść do siebie”, odzyskać poczucie bezpieczeństwa, uwierzyć w swoją wartość. Będąc przy dziecku w trudnościach pokazujemy mu, że jest dla nas ważne, że je kochamy i staramy się je zrozumieć.

Pomóc nazwać emocje

Musimy pamiętać o tym, że dziecko nie potrafi jeszcze w pełni kontrolować swoich emocji, dopiero się tego uczy (więcej na temat kontrolowania emocji przez dzieci znajdziesz tutaj). Dlatego dobrze byłoby, gdyby rodzic spróbował pomóc dziecku nazwać przeżywane emocje. Możemy powiedzieć np. „wydaje mi się, że…” lub „wygląda na to, że…”, jednak lepiej unikać często powtarzanego zwrotu „wiem co czujesz”, bo tak naprawdę nikt z nas nie wie tego, co czuje druga osoba.

Zamienić pragnienie w fantazję

W sytuacji gdy dziecko nie może dostać czegoś, na czym mu bardzo zależy możemy pozwolić mu na przeżycie tego w wyobraźni, mówiąc np. „Gdybym mógł/mogła wyczarowałbym/-ałabym dla Ciebie…” w ten sposób pokazujemy dziecku, że rozumiemy jego pragnienia, choć w tej chwili nie możemy ich zrealizować.

Ograniczyć tłumaczenia

Nie próbujmy tłumaczyć dziecku sytuacji, w momencie gdy jest ono nadal pod wpływem emocji, to nie jest dobry moment na tego typu rozmowy. Możemy spróbować je mocno przytulić (jeśli nam na to pozwoli), dać mu czas na wyciszenie i dopiero wtedy  podjąć próbę nawiązania rozmowy.

Nie zaprzeczać emocjom dziecka

Nie starajmy się zaprzeczać emocjom dziecka, nie prowadzi to do niczego dobrego. Mówiąc dziecku np. „nie płacz już, to przecież wcale nie bolało” wprowadzamy w jego głowie zamęt, dziecko zaczyna się gubić w swoich uczuciach, ponieważ co innego czuje, a co innego słyszy od rodzica.

Okazać zainteresowanie

Okażmy dziecku swoje zainteresowanie i zrozumienie, spróbujmy dowiedzieć się co dokładnie się wydarzyło i pokażmy mu, że to czego doświadcza w tej sytuacji jest dla nas zrozumiałe.

Jeśli czujesz, że potrzebujesz wsparcia dla siebie lub swoich bliskich, chcesz dowiedzieć się więcej na tematy związane z rodzicielstwem nie czekaj dłużej, skontaktuj się ze mną i umów się na spotkanie.

Szczegóły na stronie:
www.fabrykarelacji.com.pl

1 myśl w temacie “Jakich emocji własnych dzieci rodzice boją się najbardziej?”

  1. Na mnie czasami ludzie patrzą się jak na wariatkę… Najmłodszy tarza mi się po ziemi bo coś mu tam nie pasuje, a ja stoję i się patrzę. Pytam czy skończył, czy już mu przeszło, że jak przestanie to porozmawiamy. Widzę te miny, słyszę szepty za plecami – mam to w nosie. Każdy ma gorszy dzień, dziecko nie umie okazać tego w inny sposób, zatem pozwalam mu na to. Kiedy się uspokaja, tłumaczę, że zachowuje się tak bo jest zmęczony, zły czy zawiedziony. Daleka jestem od „bezstresowego” wychowywania dzieci, (widziałam kilka przypadków, co wyrosło z takich dzieci), jednak zawsze dziecko musi wiedzieć co i z czego wynika, musi wiedzieć za co dostaje karę, musi zrozumieć swoje własne zachowania, wtedy szybciej zrozumie samo siebie 🙂 Pozdrawiam :*

    Polubienie

Odpowiedz na kodmama Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s